Dlaczego wysadzanie w powietrze Adele, Taylor Swift i Ugly Cry jest tak cholernie przyjemne
Jeśli korzystasz z jakichkolwiek mediów społecznościowych, być może zauważyłeś, że kiedy 12 listopada Taylor Swift wydała swój album Red (Taylor's Version), niektórzy ludzie opublikowali zdjęcia lub filmy, na których słuchają albumu i płaczą. W szczególności w 10-minutowej wersji „All Too Well” (no wiesz, tej rzekomo o Jake’u Gyllenhaalu i niesławnym szaliku) nie tylko Swifties sięgali po chusteczki, ale wszyscy, którzy kiedykolwiek doświadczyli rozstania. (Astrolog łamie kod w horoskopie urodzeniowym Taylor Swift. Tydzień później Instagram wciąż jest pełen historii od ludzi…

Dlaczego wysadzanie w powietrze Adele, Taylor Swift i Ugly Cry jest tak cholernie przyjemne
Jeśli korzystasz z jakichkolwiek mediów społecznościowych, być może zauważyłeś, że kiedy 12 listopada Taylor Swift wydała swój album Red (Taylor's Version), niektórzy ludzie opublikowali zdjęcia lub filmy, na których słuchają albumu i płaczą. W szczególności w 10-minutowej wersji „All Too Well” (no wiesz, tej rzekomo o Jake’u Gyllenhaalu i niesławnym szaliku) nie tylko Swifties sięgali po chusteczki, ale wszyscy, którzy kiedykolwiek doświadczyli rozstania. (
Astrolog łamie kod w horoskopie urodzeniowym Taylor Swift
Tydzień później Instagram wciąż pełen jest historii o ludziach płaczących nad albumem i najwyraźniej dobrze się bawiących. Czasami, gdy piosenka jest w sam raz, jest tak dobrze, prawie cudownie, po prostu płakać.
Chociaż to Taylor w zeszły weekend skuliła się na kanapie, wspominając przeszłe miłości, ona i reszta jej współczesnych muzyków nie są pierwszymi muzykami, którzy wykrzykują całe pokolenie w poduszkę albumem lub konkretną piosenką – i kochają każdą minutę spędzoną z nią. Takie ludzkie zachowanie sięga czasów Ateńczyków, kiedy filozofowie po raz pierwszy zasugerowali, że smutna sztuka, czyli sztuka wywołująca negatywne emocje, daje mózgowi znacznie większą satysfakcję niż sztuka, która po prostu nie jest smutna. Arystoteles był świadkiem, jak rozdzierający serce teatr działał na widzów raczej oczyszczająco, niż całkowicie przygnębiająco. Może to wydawać się trochę paradoksalne, ale tragedie zadowalają ludzi bardziej niż komedie.
Nauka o krzyku wywołanym muzyką
Badania wykazały kilka powodów, dla których cudownie jest płakać przy ulubionych piosenkach smutnych dziewczyn.
Badanie przeprowadzone w 2014 roku na ponad 700 osobach przez zespół z Berlina wykazało, że istnieją cztery konkretne nagrody związane z doświadczaniem smutku pod wpływem muzyki: nagroda wyobraźni, regulacja emocji, empatia i brak implikacji „w prawdziwym życiu”. To samo badanie wykazało również, że smutna muzyka wywołuje uczucie nostalgii – często „słodko-gorzką emocję”, która sprawia, że ludzie odczuwają tęsknotę za przeszłością pomimo smutku, jaki może się z nią wiązać. (FYI, doświadczanie zarówno pozytywnych, jak i negatywnych emocji jest dobrą rzeczą.)
Chociaż smutek może nie być emocją, której aktywnie szukasz, wpływ smutnej muzyki na Twój mózg jest kuszący, przyjemny, a w niektórych przypadkach uzależniający. Tak, naprawdę: w badaniu neuroobrazowym przeprowadzonym w sierpniu 2021 r. zbadano, które części mózgu rozjaśniają się podczas słuchania smutnej muzyki i chociaż reakcja każdego mózgu jest wyjątkowa, najbardziej dotknięte są te części odpowiedzialne za przetwarzanie nagród, estetykę i emocje. Kiedy ten obwód nagrody jest aktywowany, mózg zasadniczo mówi do reszty ciała: „Lubimy to i chcemy tego więcej” – w ten sam sposób, w jaki wpływają na ciebie miłość i narkotyki. (Zobacz: Ciekawe sposoby, w jakie płacz wpływa na twoją skórę)
To nie wszystko: kiedy słuchasz smutnej muzyki, w Twoim organizmie wydziela się hormon prolaktyna, który przynosi nam radość w smutku i pociesza. Prolaktyna to hormon, który ma Cię uspokoić, gdy płaczesz lub jesteś pod wpływem stresu. Ale jeśli w prawdziwym życiu nie doświadczysz traumatycznego wydarzenia lub nie będziesz płakać ze stresu, rezultatem będzie, z braku lepszego słowa, błogość. Dlatego tak cholernie dobrze jest wykrzykiwać te teksty, słuchać piosenek w kółko i płakać, płakać, płakać. Jak wyjaśnia Santini, powoduje to „emocjonalne podniecenie”. „Hello” Adele powtarzane przez kilka godzin, ktoś?
Poza tym „smutne piosenki w pewnym stopniu stabilizują nastrój” – mówi Barbara Santini, psycholog oraz doradca ds. seksu i związków. „Słuchanie smutnych piosenek to sposób na wyrażenie naszej sytuacji i sprawienie, że ludzie poczują się zrozumiani. Ludzie czują się lepiej, gdy słowa piosenki nawiązują do ich doświadczeń i przekazują podobne emocje”.
Kiedy jesteś smutny i słuchasz smutnej muzyki, zyskujesz pocieszenie i pewność, że nie jesteś sam. Jest to zdrowy sposób wyrażania emocji, który ma działanie oczyszczające, a nawet uzdrawiające. Badanie przeprowadzone w Berlinie w 2014 roku wykazało, że chociaż wesoła muzyka może mieć na ciebie pozytywny wpływ, ludzie zwykle odczuwają największy efekt poprawiający nastrój, słuchając smutnej muzyki.
Ciemna strona muzycznej „terapii”
Ale jak ze wszystkim, nadmiar czegoś wspaniałego może być zły. Choć umiar może być trudny po wczołganiu się do dziury Bon Iver, nadal musisz wziąć oddech i w końcu stawić czoła rzeczywistości. Jeśli tego nie zrobisz, całe to katharsis, stabilizacja nastroju i tęskna nostalgia mogą obrócić się w brzydką stronę.
„Wykorzystywanie smutnej muzyki jako nieprzystosowawczej strategii umożliwiającej upust emocjom może pogorszyć smutny nastrój lub depresję” – mówi Santini. Innymi słowy, jeśli każdej nocy płaczesz przed snem, podczas gdy w słuchawkach AirPods odtwarzana jest ścieżka dźwiękowa ze smutnej piosenki, może to oznaczać coś innego — być może nierozwiązane problemy, które wymagają dokładniejszej analizy z pomocą profesjonalisty.
Według badania z 2015 roku, jeśli spożycie smutnych piosenek nie jest regulowane, może wystąpić „podatność na depresję i stany lękowe”. Dzieje się tak, ponieważ muzyka jest wykorzystywana jako odwrócenie uwagi od prawdziwych problemów, jakie ktoś może mieć w swoim życiu. Uwiarygodnia to pytania, które Nick Hornby zadał swojemu bohaterowi Robowi w „High Fidelity”: „Czy słuchałem muzyki pop, ponieważ byłem nieszczęśliwy? A może byłem nieszczęśliwy, ponieważ słuchałem muzyki pop?” Może to działać w obie strony, w zależności od tego, jak go użyjesz. (Przeczytaj także: Dlaczego płaczę bez powodu?)
Łzawa przekąska
Nie ma nic lepszego niż zakochanie się w piosence, albumie lub tekście, który dotyka twojego serca tak głęboko, że nie możesz powstrzymać się od krzyku: „OMG! To ja!” To wspaniale, kiedy możesz utożsamić się ze słowami, które do ciebie przemawiają i opakować je w melodię, która tak głęboko cię porusza. To ekscytujące i, jak to ujął Santini, „wzbudzające emocje”.
Chociaż kręcenie się w stronę Phoebe Bridgers z czerwonym winem w dłoni i łzami na policzku może płynąć w złym kierunku, jeśli nie jest kontrolowane, w większości przypadków jest to część ludzkiego doświadczenia. Zatem chwyć chusteczki, powtórz utwór „Trapeze Swinger” Iron & Wine i pochyl się – oczywiście z umiarem.