Jakie społeczeństwo myli się co do stereotypu wściekła czarna kobieta”
Zamknij oczy i wyobraź sobie wściekłą czarną kobietę. Wyobrażenie jej zajęło tylko chwilę, prawda? Obraz jest kompletny: dłoń na jej biodrze, palec na twarzy, kręcący głową i szyją. Prawdopodobnie słychać ich czarny angielski. Prawdopodobnie wydaje ci się onieśmielająca. Jest nadwrażliwa i męska. Łatwo wpada w złość i trudno ją uspokoić. Jest agresywna i irracjonalna, za głośna i za duża. Ona też nie jest prawdziwa. Powtórzę: obraz Wściekłej Czarnej Kobiety (ABW), który tak łatwo pojawia się w Twojej głowie…

Jakie społeczeństwo myli się co do stereotypu wściekła czarna kobieta”
Zamknij oczy i wyobraź sobie wściekłą czarną kobietę. Wyobrażenie jej zajęło tylko chwilę, prawda? Obraz jest kompletny: dłoń na jej biodrze, palec na twarzy, kręcący głową i szyją. Prawdopodobnie słychać ich czarny angielski. Prawdopodobnie wydaje ci się onieśmielająca. Jest nadwrażliwa i męska. Łatwo wpada w złość i trudno ją uspokoić. Jest agresywna i irracjonalna, za głośna i za duża.
Ona też nie jest prawdziwa. Powtórzę: obraz Wściekłej Czarnej Kobiety (ABW), który tak łatwo pojawia się w Twojej głowie, jest fałszywy jak bajka. To wyimaginowane, ale w żadnym wypadku nie jest to przypadek. Ten trop – ma na celu kontrolowanie i osłabianie czarnych kobiet, karanie nas, gdy wyrażamy nawet łagodne i rozsądne oburzenie, ból lub irytację (nie mówiąc już o złości) oraz ochronę status quo, w którym czarne kobiety i dziewczęta często są traktowane jako wymienne, irracjonalne problemy, a nie jak osoby z bardzo uzasadnionymi skargami.
Postać wściekłej czarnej kobiety ma długą historię. Widzę jego korzenie w niewolnictwie, kiedy to wyrażanie gniewu czarnych kobiet, zwłaszcza wobec białych ludzi, było głęboko uzasadnione, ale także bezprawne. W kulturze i gospodarce, które polegały na zaciekłej kontroli ciał i życia czarnych kobiet, z ekonomicznego punktu widzenia sensowne było przedstawianie gniewu czarnych kobiet jako nierozsądnego i brzydkiego, a nie jako racjonalnej reakcji na podporządkowanie i upokorzenie.
Kiedy jesteśmy postrzegani jako rozgniewani, stereotyp „wściekłej czarnej kobiety” postrzega złość jako wybuchową, irracjonalną i przerażającą.
Motyw ten trafił do przedstawień minstreli, gdzie biali mężczyźni zakładali czarne twarze i grube garnitury, aby odgrywać prostackie i ponure karykatury czarnych kobiet. Przeniósł się z XVIII i XIX-wiecznej białej fantasy do rozrywki XX wieku, pojawiając się w dramatach takich jak „Przeminęło z wiatrem” i komediach takich jak „Amos 'n Andy”. Popularne rozrywki z lat 90., takie jak The Jerry Springer Show i Ricki Lake – które oglądałem jako dziecko – pomogły utrwalić ten stereotyp. W ostatnich latach nasza kultura przypięła obraźliwą etykietę ABW Michelle Obamie, Serenie Williams, Kamali Harris, Shondie Rhimes, kongresmence Maxine Waters, Meghan Markle, Jemele Hill i wielu innym osobom w odpowiedzi na mówienie prawdy, kreatywność i żądania szacunku do samego siebie, które często witamy u innych. Każda z tych kobiet ma ciężko zdobytą władzę i autorytatywny głos, ale my, jako kultura, często nie chcemy słyszeć, co mają do powiedzenia Czarne kobiety.
Chciałabym móc powiedzieć, że jest obszar mojego życia, lub każdej znanej mi czarnej kobiety, który pozostaje nietknięty stereotypem ABW, ale nie mogę. Pojawia się to na spotkaniach roboczych, mimo że celowo uśmiecham się i mierzę swój ton, przekazując informację zwrotną. Pojawia się w relacjach osobistych, gdy próbuję zaradzić uszkodzeniom emocjonalnym, których doświadczam. Pojawia się jako reakcja na to, co piszę, gdy powiedziano mi, że mój głos jest zbyt przekonujący lub zbyt urażony. Pojawia się to nawet na terapii (jeśli nie wolno mi tam mówić, to gdzie mogę?). Stereotyp ABW jest tak wszechobecny, że nawet najmniejszy gest surowości, niezadowolenia, siły lub odrzucenia może zostać błędnie uznany za „gniew”, jeśli pochodzi od czarnej kobiety. A kiedy jesteśmy postrzegani jako źli, stereotyp ABW uważa tę „gniew” za wybuchową, irracjonalną i przerażającą.

Caitlin-Marie Bergmann Ong
Aby uniknąć takich scenariuszy, podobnie jak wiele czarnych kobiet uważnie monitoruję wyraz twarzy i mowę ciała, aby mieć pewność, że brzmię spokojnie i rozsądnie, dostosowując się do wąskiego rejestru, którego celem nie jest przestraszenie ani urażenie osób sprawujących władzę. To wyczerpujące. To odczłowieczające. To uderza w moje poczucie wartości i dobrego samopoczucia. Nie mogę z całą pewnością powiedzieć, że przyczynia się to do mojego niepokoju – czegoś, z czym żyję od nastolatka – ale lęk jest po części uczuciem niepokoju lub niepewności co do tego, jak sprawy się potoczą, poczuciem, że nie jesteś do końca pewien, a karykatura ABW wywiera na mnie nieustanną presję, abym była uprzejma, aby pozostać nominalnie bezpieczna i sympatyczna w świecie, który nieszczególnie lubi czarne kobiety i dziewczęta ani ich nie chroni. Jak mogłoby to nie podsycać mojego chronicznego poczucia niepewności i niepokoju? (Zobacz także: Jak rasizm wpływa na zdrowie psychiczne)
Życie w kulturze narzucającej demonizujący stereotyp ludziom wyrażającym normalne ludzkie emocje ma wymierne konsekwencje. Zamiast okazywać swój gniew, dusisz go – a on zakopuje się w środku i boli. Problemy psychologiczne, takie jak depresja, stany lękowe i wyższy poziom stresu, są często wynikiem tłumionej złości. Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Lęków i Depresji lęk u czarnych kobiet jest bardziej chroniczny i ma bardziej intensywne objawy niż u białych kobiet. Badania pokazują, że czarnoskóre kobiety rzadziej szukają pomocy w związku z zaburzeniami lękowymi i depresją, a jeśli to robią, są bardziej narażone na nieskuteczne i szkodliwe leczenie.
Istnieje również element fizyczny: obciążenie allostatyczne, które dźwigają czarne kobiety, w tym stłumiony gniew, może prowadzić do problemów ze zdrowiem fizycznym, które nieproporcjonalnie dotykają czarne kobiety, takich jak wysokie ciśnienie krwi, choroby serca, zgony związane z cukrzycą, a nawet śmiertelność z powodu raka piersi – z których żaden nie jest dobry na stany lękowe i depresję. Nie mogę powstrzymać się od zastanawiania, czy rzadziej prosimy o pomoc, ponieważ wiemy, że świat często błędnie interpretuje nasze nalegania, naszą pilność i mówienie prawdy jako irracjonalne, przerażające i przenikliwe. Nie mogę powstrzymać się od zastanawiania, jak często ta błędna interpretacja prowadzi do złej opieki ze strony specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym (i fizycznym). (
Dlaczego USA pilnie potrzebują więcej czarnych lekarzy
Prawda jest taka, że jak twierdzi Solange, mamy się o co złościć. Strukturalny rasizm i anty-czarne uprzedzenia w każdym aspekcie naszego życia oznaczają, że często nie mamy takich samych szans, jak nasi biali (i nie-czarni) koledzy, niezależnie od tego, jak bardzo się staramy. Bardziej prawdopodobne jest, że umrzemy podczas porodu; zarabiamy mniej; gromadzimy mniej bogactwa; jesteśmy nadreprezentowani w więzieniach i niedostatecznie reprezentowani w świecie korporacji; mamy mniejsze sukcesy z aplikacjami randkowymi; jest mniej prawdopodobne, że zawrzemy związek małżeński (i będziemy czerpać korzyści finansowe, fizyczne i duchowe, które często towarzyszą długotrwałym związkom); rzadziej sięgamy po leki przeciwbólowe, gdy idziemy do lekarza; Jest mniej prawdopodobne, że zostaniemy zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną, jeśli mamy nazwiska, które „brzmią czarno”; jest większe prawdopodobieństwo, że zostaniemy zatrzymani przez policję; Bardziej prawdopodobne jest, że staniemy się celem pozbawionych skrupułów banków – lista jest długa. Nie dzieje się tak dlatego, że jesteśmy niegodni, nieutalentowani lub nieskoncentrowani. Dzieje się tak dlatego, że jesteśmy czarnymi kobietami i pomimo naszego wkładu w sztukę, naukę, politykę, prawo, filozofię, kuchnię, sport, duchowość, muzykę i tworzenie tego kraju, społeczeństwo głównego nurtu nie troszczy się o nas ani o innych. Oczywiście, że jesteśmy źli.
Zamiast nas słuchać i reagować, społeczeństwo nieustannie twierdzi, że problemem jest nasz „brak manier” lub „nadwrażliwość”, a nie nierówności strukturalne. Dlatego powstał i nadal istnieje stereotyp „Wściekłej Czarnej Kobiety”.
Jednak stereotyp ABW oznacza, że inni ludzie postrzegają nas jako irracjonalnych i zdezorientowanych, gdy wyrażamy złość lub niezadowolenie. Jest tak wszechobecny, że nawet emocje, które nie są gniewem (np. surowość, niezadowolenie, siła i odrzucenie) są błędnie określane jako „gniew”, gdy pochodzą od czarnych kobiet. Zamiast nas słuchać i reagować, społeczeństwo nieustannie twierdzi, że problemem jest nasz „brak manier” lub „nadwrażliwość”, a nie nierówności strukturalne. Po to właśnie powstał stereotyp ABW i dlatego istnieje do dziś. Dopóki żyjemy pod rządami hierarchii rasowej i płciowej, stereotypy poniżające czarne kobiety będą się rozwijać.
Teraz zamknij oczy i wyobraź sobie prawdziwą wściekłą czarną kobietę – a nie trop. Czy możesz? Czy potrafisz je zobaczyć bez z góry przyjętych, kreskówkowych zniekształceń? Pozwól mi pomóc. Ta kobieta może płakać z bólu. Być może jest u szczytu swojej mocy, sprawiedliwa i słuszna, robiąc to, co biali mężczyźni cały czas robią: wyrażać siebie. Być może jest matką, a jej „gniew” to tak naprawdę hart ducha i determinacja, które definiują tę rolę. Może być twoją szefową, a jej „gniew” to tak naprawdę szczerość w sprawie twoich wyników. Może po prostu doświadczyła rasistowskiej zniewagi, a może jej gniew nie ma nic wspólnego z rasą. Może mieć pełne prawo być wściekła, o wiele bardziej zła, niż wygląda lub wyraża. Może także czuć strach, samotność i bezsilność. Lub zirytowany, niecierpliwy i przytłoczony. Lub odważny, pełen energii i radosnej samokontroli. Jest też niewątpliwie tak strategiczna i przemyślana, jak to tylko możliwe, świadoma, że stereotyp ABW sprawia, że ludzie rzadziej traktują ją poważnie i częściej się jej boją niż o nią, nawet jeśli to ona tak często ponosi niebezpieczeństwo.
Prawdziwie wściekła czarna kobieta jest wielowymiarowa, nie płaska, nie da się jej łatwo ująć w jeden trop. Jest osobą złożoną, wyrafinowaną, inteligentną, a nie karykaturą. Ma prawo odczuwać i okazywać całą gamę ludzkich emocji. I ma prawo do twojego szacunku, kiedy to robi. Pozwólcie, że przedstawię alternatywną wizję czarnej kobiecej wściekłości. Jest świat, w którym gniew czarnych kobiet uważamy za piękny. Piękne jako odpowiedź na wszechobecny rasizm, mizoginię i niesprawiedliwość. Piękny jako akt oporu i twórczości – oporu w obliczu systemowych uprzedzeń wobec Czarnych i kobiet, a jednocześnie czegoś napędowego, politycznego i twórczego, czegoś, co daje nam wszystkim przestrzeń do bycia świadkiem i odkrywania pełnej głębi naszego wspólnego człowieczeństwa.
Jest świat, w którym wściekłość czarnej kobiety jest tonikiem, który wszyscy możemy wypić. Ten świat istnieje po drugiej stronie demonizujących, niesłusznych stereotypów; możemy to zrobić. To świat, w którym interesuje nas, jak radzą sobie czarne kobiety i w którym chcemy słyszeć, jak mówią.
Nierozerwalny związek między czarnymi kobietami, tańcem i zdrowiem psychicznym